Anilorak

Imię i nazwisko
Anilorak
Lokalizacja
Dzielnica, Miasto, Kraj
WWW
http://bee.blip.pl

Amazing Lazy Queen of Spelling.

  • Piątek, 30 września 2011

    • 23:47

      Hold your breath and count to ten, then fall apart and start again. Hold you breath and count to ten, start again, start again. Hold your breath and count to..

    • 21:44

      Yay, mieszkałam z nimi cztery miesiące na terenie mniej lub bardziej zamkniętym i oni jutro biorą ślub. Fajne światełko w tunelu.

    • 21:02

      Ja jestem za głupia na te limity, serio. Nie ma jak torrent - cofasz, przewijasz, stopujesz, przerywasz i nikt się nie drze po kwadransie, że minęło ich pięć.

    • 20:30

      To ja sobie może wieczorowo ruszę do serialowych drama queens. Im chociaż za te cyrki nieźle płacą.

    • 20:04

      Hm, to wróciłam. And it less :)))))))) here.

    • 19:06

      :))))))))))))) to jadę do domu

    • 14:22

      Granderze Sycylijski, bądź dobry.

    • 13:52

      [^eliwurman] brak przymusu użerania się z matołami? Ogromna, choć oczywiście co kto lubi

    • 13:45

      [^eliwurman] bzdura, właśnie w internecie nie trzeba, można zlać

    • 12:54

      Tgif, teraz by mógł jeszcze z rozpędu rzucić piętnastą trzydzieści. Co mu szkodzi?

    • 07:46

      W sumie nie tak źle być dziewczyną. Zwłaszcza w dniu chłopaka, gdy wszyscy panowie dostali w pracy po czekoladzie i się odchudzają.

    • 00:15

      "I woke up so happy" nowym singlem autorki "Zbudziłam się, nie było źle". Progres jak ch..olera.

  • Czwartek, 29 września 2011

    • 20:00

      [^praalka] [^eliwurman] Ale kiedy ja nie o tym, bardziej o tym, że to nie jest sztuka ją pamiętać.

    • 19:57

      Jestem stara. Albo oni podurnieli. Na zupie zdjęcie Xeny z adnotacją, miłą, ale jednak heloł, że jeśli ją pamiętam, tom osom.

    • 19:43

      [^alquana] <3

    • 18:56

      E, nie jest tak źle - w tym Waszym kompasie wyszło mi to, co brałam najbardziej pod uwagę, gdybym się w końcu zdecydowała. Także coś tam jednak wiem o świecie.

    • 17:18

      Oho, znalazłam część. Obawiam się, że wiem od czego, ale jest tak mała, że nie widzę po niej ubytku. O ile zakład, że okaże się Bardzo Ważna?

    • 16:14

      Payday przed weekendem, bdb.

    • 12:33

      To nie był najszczęśliwszy pomysł z tym Slayerem...

    • 11:09

      "O Jezusicku, o matko święta, Królewno Śnieżko po czternastu skrobankach!"

    • 00:39

      [^eliwurman] taak!

  • Środa, 28 września 2011

    • 23:38

      Request accepted. Ojezujezujezujej. To teraz to się Zacznie. Albo i nie.

    • 22:49

      Dzień dobry, w ogóle. Spanie w ciągu dnia to zło.

    • 22:49

      [usunięty] Jak nadal masz, to dawaj

    • 17:52

      "Półtorametrowy karzeł" Ja sobie wypraszam.

    • 17:26

      Myślę, że cała płyta w tej, nieco pretensjonalnej, konwencji szybko by mi się znudziła, ale to:

      jest fajne #beeside
    • 17:17

      Nie zliczę ile razy mi technika skomplikowała życie, srsly. Człowiek cały w nerwach, paznokcie po łokcie ogryzione, a tu się okazało, że "nic nie doszło". AHA.

    • 16:31

      Od kiedy w telefonach jest funkcja łączenia zdjęć z kontaktem? Bo pan kierownik cykał nam te fotki dzisiaj z takim podjaraniem na licu, jakby dopiero ją odkrył.

    • 16:22

      101 maili. Jezusie Nazareński, a ostatnio porządki robiłam przesz.

    • 14:44

      To krzepiące, że w tym zatęchłym, rodzimym półświatku muzycznym realizuje się projekty w stylu Poparzonych Kawą.

    • 13:42

      Obyś nigdy nie miał zdania na każdy temat!

    • 13:01

      Turbo mode; wyrobiłam już dawno wczorajszy limit. Niesypianie mi służy.

    • 10:44

      Ludzie, którzy myślą, że nasilenie dźwięku = sile argumentów. "!!!!!!..., nie sądzisz?!" "Nie."

    • 08:56

      Wyginanie sobie paznokci nie jest fajne. Zwłaszcza niecelowe.

    • 01:10

      Wake me up at... with the sound of: Slayer guitar. No proste.

    • 00:23

      Ja bym może i wytrzymała trzy doby bez snu, ale jednak wydaje mi się to strasznie głupim pomysłem. Czy głupszym od wiary, że wstanę za 4h? Stay tuned.

  • Wtorek, 27 września 2011

    • 22:16

      Do czego to doszło, sama siebie cenzuruję. I nie, że ch?j, ku?wa, piz?a, szklanka, bo to banał. Ot, ja się naprawdę poruszam w hermetycznych środowiskach. o.O

    • 21:27

      Jeszcze tylko

      #beeside
    • 20:55

      Nie, to nie, najpierw mi tu sugerują, opowiadają, demonstrują, a potem się pobawić nie dadzą. To sobie idę do pracy naukowej, jak niepyszna.

    • 20:32

      Dlaczego ^Widokzwenus musi mieszkać tak blisko? I mean, ja bym tak mogła od niej jechać i jechać i je... "15,80, dziękuję" Wrr.

    • 19:45

      [^widokzwenus] Stairway to heaven

    • 19:43

      [^cloudy] a jak grzmoci! Idę w miasto.

    • 19:38

      Pięknie leje!

    • 15:42

      Idę do dobrych złych ludzi, co to napoją,... Karmić nie muszą.

    • 15:05

      A wg #mnk to jej koleżanka się, cytuję, 'nieźle urządziła', bo co dziecko, to niepełnosprawne. Ja ją zaraz urządzę.

    • 13:55

      Nadal stoi. I nadal tak samo piękny. Chyba czas poszukać właściciela.

    • 13:01

      Najpierw płakały do Franciszka, teraz do Rembiszewskiego. Romanse biurowe.

    • 11:37

      Nie mogąc dojść do porozumienia w kwestii ścieżki dźwiękowej, padło na Mozarta. Dziś na absurdalnie.

    • 09:57

      WRÓCIŁ. :)

      default picture
    • 04:44

      No, i chyba wszyscy. To teraz kawa na rozruch. (4:44)