-
Piątek, 30 września 2011
-
Hold your breath and count to ten, then fall apart and start again. Hold you breath and count to ten, start again, start again. Hold your breath and count to..
-
Yay, mieszkałam z nimi cztery miesiące na terenie mniej lub bardziej zamkniętym i oni jutro biorą ślub. Fajne światełko w tunelu.
-
Ja jestem za głupia na te limity, serio. Nie ma jak torrent - cofasz, przewijasz, stopujesz, przerywasz i nikt się nie drze po kwadransie, że minęło ich pięć.
-
To ja sobie może wieczorowo ruszę do serialowych drama queens. Im chociaż za te cyrki nieźle płacą.
-
Hm, to wróciłam. And it less :)))))))) here.
-
:))))))))))))) to jadę do domu
-
Granderze Sycylijski, bądź dobry.
-
[^eliwurman] brak przymusu użerania się z matołami? Ogromna, choć oczywiście co kto lubi
-
[^eliwurman] bzdura, właśnie w internecie nie trzeba, można zlać
-
Tgif, teraz by mógł jeszcze z rozpędu rzucić piętnastą trzydzieści. Co mu szkodzi?
-
W sumie nie tak źle być dziewczyną. Zwłaszcza w dniu chłopaka, gdy wszyscy panowie dostali w pracy po czekoladzie i się odchudzają.
-
"I woke up so happy" nowym singlem autorki "Zbudziłam się, nie było źle". Progres jak ch..olera.
-
-
Czwartek, 29 września 2011
-
[^praalka] [^eliwurman] Ale kiedy ja nie o tym, bardziej o tym, że to nie jest sztuka ją pamiętać.
-
Jestem stara. Albo oni podurnieli. Na zupie zdjęcie Xeny z adnotacją, miłą, ale jednak heloł, że jeśli ją pamiętam, tom osom.
-
[^alquana] <3
-
E, nie jest tak źle - w tym Waszym kompasie wyszło mi to, co brałam najbardziej pod uwagę, gdybym się w końcu zdecydowała. Także coś tam jednak wiem o świecie.
-
Oho, znalazłam część. Obawiam się, że wiem od czego, ale jest tak mała, że nie widzę po niej ubytku. O ile zakład, że okaże się Bardzo Ważna?
-
Payday przed weekendem, bdb.
-
To nie był najszczęśliwszy pomysł z tym Slayerem...
-
"O Jezusicku, o matko święta, Królewno Śnieżko po czternastu skrobankach!"
-
[^eliwurman] taak!
-
-
Środa, 28 września 2011
-
Request accepted. Ojezujezujezujej. To teraz to się Zacznie. Albo i nie.
-
Dzień dobry, w ogóle. Spanie w ciągu dnia to zło.
-
[usunięty] Jak nadal masz, to dawaj
-
"Półtorametrowy karzeł" Ja sobie wypraszam.
-
Myślę, że cała płyta w tej, nieco pretensjonalnej, konwencji szybko by mi się znudziła, ale to:
jest fajne #beeside -
Nie zliczę ile razy mi technika skomplikowała życie, srsly. Człowiek cały w nerwach, paznokcie po łokcie ogryzione, a tu się okazało, że "nic nie doszło". AHA.
-
Od kiedy w telefonach jest funkcja łączenia zdjęć z kontaktem? Bo pan kierownik cykał nam te fotki dzisiaj z takim podjaraniem na licu, jakby dopiero ją odkrył.
-
101 maili. Jezusie Nazareński, a ostatnio porządki robiłam przesz.
-
To krzepiące, że w tym zatęchłym, rodzimym półświatku muzycznym realizuje się projekty w stylu Poparzonych Kawą.
-
Obyś nigdy nie miał zdania na każdy temat!
-
Turbo mode; wyrobiłam już dawno wczorajszy limit. Niesypianie mi służy.
-
Ludzie, którzy myślą, że nasilenie dźwięku = sile argumentów. "!!!!!!..., nie sądzisz?!" "Nie."
-
Wyginanie sobie paznokci nie jest fajne. Zwłaszcza niecelowe.
-
Wake me up at... with the sound of: Slayer guitar. No proste.
-
Ja bym może i wytrzymała trzy doby bez snu, ale jednak wydaje mi się to strasznie głupim pomysłem. Czy głupszym od wiary, że wstanę za 4h? Stay tuned.
-
-
Wtorek, 27 września 2011
-
Do czego to doszło, sama siebie cenzuruję. I nie, że ch?j, ku?wa, piz?a, szklanka, bo to banał. Ot, ja się naprawdę poruszam w hermetycznych środowiskach. o.O
-
Jeszcze tylko
#beeside -
Nie, to nie, najpierw mi tu sugerują, opowiadają, demonstrują, a potem się pobawić nie dadzą. To sobie idę do pracy naukowej, jak niepyszna.
-
Dlaczego ^Widokzwenus musi mieszkać tak blisko? I mean, ja bym tak mogła od niej jechać i jechać i je... "15,80, dziękuję" Wrr.
-
[^widokzwenus] Stairway to heaven
-
[^cloudy] a jak grzmoci! Idę w miasto.
-
Pięknie leje!
-
Idę do dobrych złych ludzi, co to napoją,... Karmić nie muszą.
-
A wg #mnk to jej koleżanka się, cytuję, 'nieźle urządziła', bo co dziecko, to niepełnosprawne. Ja ją zaraz urządzę.
-
Nadal stoi. I nadal tak samo piękny. Chyba czas poszukać właściciela.
-
Najpierw płakały do Franciszka, teraz do Rembiszewskiego. Romanse biurowe.
-
Nie mogąc dojść do porozumienia w kwestii ścieżki dźwiękowej, padło na Mozarta. Dziś na absurdalnie.
-
WRÓCIŁ. :)
-
No, i chyba wszyscy. To teraz kawa na rozruch. (4:44)
-
